http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7273432,Pasy_dla_autobusow...
Pasy dla autobusow uratuja Katowice przed korkami?
Anna Malinowska
2009-11-20, ostatnia aktualizacja 2009-11-20 11:20
Radni w Katowicach chca wydzielic oddzielne pasy jezdni dla autobusow.
Goraco popieram, pod warunkiem ze je najpierw wybuduja. Inaczej ten pomysl
po prostu nie ma sensu.
Fot. Marta Blazejowska / Agencja Gazeta
Ciekawe, jak radni chcieliby wydzielic specjalny pas ruchu na ulicach tak...
http://katowice.gazeta.pl/katowice/3292000,35019,7273149.html?back=/k...
praca kierowcy miejskiego autobusu przypomina rosyjska ruletke. Uda sie albo
nie uda dojechac zgodnie z rozkladem. Najgorzej jest miedzy 7.30 a 9, a
takze od 15 do 17. Ale nie ma reguly, w niektore dni stoi cale miasto, a
autobusy razem z nim. Zdarzaja sie ryzykanci, ktorzy mijaja sie z innymi
autami na grubosc lakieru. W okolicach dworca kolejowego, na Sokolskiej i
Mikolowskiej szofer autobusu musi miec oczy dookola glowy, zeby uniknac
kolizji przy przeciskaniu sie przez korek. Ale i na szerszych ulicach -
Roxdzienskiego lub Murckowskiej - byle stluczka moze zakorkowac cale miasto.
Pasazerowie klna, a kierowcy pocieszaja sie, ze jeszcze nikt nie wpadl na
pomysl karania ich za spoxnienia. Musza tylko odnotowac wszystko w karcie
pojazdu.
Z tego powodu pomysl, by autobusy mogly jexdzic po specjalnie dla nich
wyznaczonych pasach jezdni na pierwszy rzut oka wydaje sie zly. Takie
rozwiazanie sprawdzilo sie juz w wielu miastach na swiecie. W Polsce stosuje
sie go w Krakowie i Warszawie. Tyle tylko, ze z duzo mniejszym niz gdzie
indziej sukcesem. Te miasta, a w Katowicach przeciez wcale nie jest pod tym
wzgledem lepiej, budowano bowiem w czasach, gdy aut jexdzilo znacznie mniej
niz dzisiaj albo nie bylo ich wcale.
Waskie jezdnie bez mozliwosci poszerzenia, bo po jednej i drugiej stronie
stoja domy. Jak w takich warunkach wydzielic jeszcze kilka metrow dla
autobusu? Andrzej Zydorowicz, jeden z radnych, ktorzy postuluja wprowadzenie
tego rozwiazania do Katowic, nie ma na to recepty. Liczy, ze znajda ja
specjalisci, ale w KZK GOP i Miejskim Zarzadzie Ulic i Mostow, gdzie o to
pytalam, sprawe chyba traktuje sie z dystansem. W obydwu instytucjach padla
tylko nic nieznaczaca obietnica, ze warto sie zastanowic i przeprowadzic
badania.
Pomysl z pasami wszystkich kierowcow z naszych korkow nie uwolni, ale z
autobusami na pewno da rade. Skorzystaja pasazerowie, a moze przy okazji ten
i ow kierowca prywatnych kolek uzna, ze lepiej mu bedzie przesiasc sie na
autobus. Tak przynajmniej rozumuja radni.
Chcialabym podzielac ich optymizm, ale to sie w Katowicach nie uda. W
Warszawie sukcesywnie wydzielane sa pasy dla komunikacji miejskiej. Dla
autobusow zabrano juz 40 kilometrow jezdni, ktora wczesniej jexdzili wszyscy
i owszem, na niektorych trasach autobusy jezdza szybciej, ale nawet z
entuzjazmem opowiadajacy mi o tym rzecznik stolecznego Zarzadu Transportu
Miejskiego przyznal, ze nikt z jego znajomych ani on sam nie przesiadl sie z
samochodu do autobusu. Korki, jak byly, tak w Warszawie nadal sa takie same.
Zmienilo sie tylko tyle, ze kierowcy czesciej placa mandaty, gdy dadza sie
przylapac na korzystaniu z zastrzezonego nie dla nich pasa jezdni.
A Warszawa ma znacznie wiecej drog z szerokimi, kilkupasmowymi jezdniami od
Katowic. Dr Grzegorz Karon z Katedry Inzynierii Ruchem Politechniki
Slaskiej, ktorego pytalam o zdanie w tej sprawie, przyznaje, ze pasy dla
autobusow przydalyby sie na Mikolowskiej, Sokolskiej, Brynowskiej czy
Zaleskiej. Tylko jak je tam wydzielic? Jakiekolwiek proby przynioslyby
wiecej szkody niz pozytku. Katowice zakorkowalyby sie jeszcze bardziej.
Przekonalam sie, ze pomysl sceptycznie przyjmuja tez kierowcy autobusow,
ktorzy na jego wprowadzeniu mieliby skorzystac. Od kilku z nich uslyszalam,
ze lepiej byloby wychowac i przypilnowac kierowcow "osobowek", by
przestrzegali przepisow, nie wymuszali pierwszenstwa i nie zajezdzali drogi.
Choc groza za to punkty karne i kilkusetzlotowy mandat, malo kto sie tym
przejmuje.
W praktyce wiec prace nad pomyslem radnych pewnie skoncza sie na
czteropasmowkach. Tam, przynajmniej teoretycznie, mozna specjalne pasy
wydzielic. Tylko po co? Na analizy szkoda czasu, bo takie rozwiazanie nie
rozkorkuje miasta.
Xrodlo: Gazeta Wyborcza Katowice