Dzisiejsze SN strona pierwsza: "Niemcy i Norwegowie juz rzadza w Polsce".
Autorowi, autorom (? podpisali sie jako redakcja) niby chodzi o to, ze
rynkiem mediow w Polsce rzadza Niemcy i Norwegowie. Wystarczy rzut oka na
zamieszczona rycine gdzie w wojewodztwie podkarpackim pokazano norweskie
Nowiny i polskie SN, i wiadomo o co biega. Wiadomo tym bardziej, ze ponizej
widnieje apel: "Drogi Czytelniku!!! Kupujac polskie gazety, wspierasz swoj
kraj, a nie obce, zagraniczne koncerny". Apel w sumie sluszny, aczkolwiek ja
dorzucilbym jeszcze "Drogi Czytelniku!!! Zastanow sie czy nie kupujesz
szmatlawca".
Proponuje jeszcze rzucic okiem na 7 strone dzisiejszych SN. Znajdziecie tam
oferte sklepu Jedynka. Na stronie ewidentna
reklama wodki. Do Bialej Damy
jeszcze sok gratis dostaniecie.
SN wydaje sie, ze jesli nad reklama wodki napisza "Oferta handlowa" to
obejda prawo. Reklama mocnych alkoholi jest w naszym pieknym kraju zakazana.
Przepisy mowia jednak, ze za reklame nie uwaza sie oferty handlowej
skierowanej do przedsiebiorcow. W tym przypadku absolutnie nie moze byc mowy
o ofercie skierowanej do przedsiebiorcow.
SN to nie pismo branzowe handlarzy wodka, a regionalny dziennik, ogolnie
dostepny. To nie jest naginanie prawa, ale ewidentne jego lamanie.
Jak to sie ma do misji dziennikarskiej, do bycia tzw. czwarta wladza? Nijak.