KALENDARZE.KOBIERZYCE.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 10:51 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 1998-12-20 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-20 00:00:00
Vis napisal(a) w wiadomosci: ...
>Jezeli jako sedzia zostalbym wezwany do roztrzygniecia tego sporu,
>to uznalbym, ze roszada jest niemozliwa. Nie wnikalbym w to czy
>pozycja poczatkowa byla prawidlow czy nie. W obecnej pozycji
>roszada jest niemozliwa i tyle.

Takie podejscie do sedziowania swiadczy, ze jestes osoba bardzo mloda.
Mlodzi zawsze wiedza jaki nalezy wydac sad. Osoby obarczone doswiadczeniem
raczej wstrzymaja sie przed natychmiastowa decyzja i przeprowadza analize
zaistnialej sytuacji. Ciekaw jestem jak bys zareagowal gdybys to ty ustawil
nieprawidlowo krola w partii blitza a sedzia by orzekl niemozliwosc
wykonania roszady.
>A co by bylo gdyby rozpoczeto gre z bialym pionem na f7?

Oczywiscie musieliby poprawic ustawienie, gdyz krol juz jest szachowany i
napewno by to gracze dostrzegli przed zakonczeniem 3-go posuniecia.
>Cala partia toczy sie na odpowiedzialnosc zawidnikow.

Czy to oznacza ze sedzia jest zbyteczny?
Pozdrowienia
EdMundi






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-21 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-21 00:00:00
Edmund Wielgo napisal(a) w wiadomosci: ...
>Vis napisal(a) w wiadomosci: ...
>>Jezeli jako sedzia zostalbym wezwany do roztrzygniecia tego sporu,
>>to uznalbym, ze roszada jest niemozliwa. Nie wnikalbym w to czy
>>pozycja poczatkowa byla prawidlow czy nie. W obecnej pozycji
>>roszada jest niemozliwa i tyle.
>Takie podejscie do sedziowania swiadczy, ze jestes osoba bardzo mloda.

Oczywiscie :-)
>Mlodzi zawsze wiedza jaki nalezy wydac sad. Osoby obarczone doswiadczeniem
>raczej wstrzymaja sie przed natychmiastowa decyzja i przeprowadza analize
>zaistnialej sytuacji.

Na analize potrzebowalem okolo tygodnia. W porownianiu do czasu wszechswiata
jest to mgnienie oka :-) a z poziomu blitza wiecznosc.
> Ciekaw jestem jak bys zareagowal gdybys to ty ustawil
>nieprawidlowo krola w partii blitza a sedzia by orzekl niemozliwosc
>wykonania roszady.

Uwazam, ze sedzia w blitzu jest przedewszystkim nogocjatorem a dopiero
pozniej sedzia. Innego poziomu wymaga sie od sedziowania nizszych
kategorii a innych od sedziowania partii mistrzow. Kiedys sedziwalem
partii Ksieski-Schmidt. W tej partii bylo tyle fauli, ze obdzieliby nimi
spokojnie caly turniej.
>>A co by bylo gdyby rozpoczeto gre z bialym pionem na f7?
>Oczywiscie musieliby poprawic ustawienie, gdyz krol juz jest szachowany i
>napewno by to gracze dostrzegli przed zakonczeniem 3-go posuniecia.

Nie mow hop. Kiedys widzialem partie z 9 bialym pionem na a7. Jako
kibic nie moglem zaingerowac. Zawodnicy po zauwazeniu tego faktu
rykneli smiechem i zaraz zgodnie zmienili go na czarnego. I bylo to
okolo 20 posuniecia. Sedzia nie byl potrzebny.
>>Cala partia toczy sie na odpowiedzialnosc zawidnikow.
>Czy to oznacza ze sedzia jest zbyteczny?

Uli Jahr kiedys twierdzil, ze przy partii blitza sedzia powinie siedzie
placami do zawodnikow i tylko przyjmowac zgloszenia wynikow.
Coraz bardziej sie z nim zgadzam (ale tylko w odniesieniu do zawodnikow
kategorii centralnych)
>Pozdrowienia
>EdMundi

Pozdrowienia
Vis






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-21 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-21 00:00:00
Na wstepie chce pogratulowac kol. Kowalczykowi, ktory rozpoczal watek
blitzowych roszad. Zaiste, problem jest ciekawy i pouczajacy.
Od pewnego czasu 'katem oka' sledzilem dyskusje na grupie. Probowalem
wyrobic sobie wlasne zdanie, lecz nie moglem dojsc do 'rozwiazania'
definitywnie rozstrzygajacego, czy taka 'lewa' roszada jest legalna czy nie.
Caly proces 'dedukcji' zasadniczo skladal sie z trzech etapow.
1. (pierwsza reakcja po zapoznaniu sie z problemem)
   Posuniecie zawodnika C jest nieprawidlowe. Przeciez taka roszada to
nonsens!
2. (po pewnej refleksji)
   No ale przeciez Kodeks definiuje roszade jednoznacznie: "jest to
jednoczesne posuniecie krola i jednej z wiez tego samego koloru znajdujacej
sie w tym samym rzedzie. (...) Krola przesuwa sie  z jego wyjsciowego pola o
dwa pola w tym samym rzedzie, w kierunku jednej z wiez, nastepnie te wieze
przenosi sie ponad krolem na pole, ktore wlasnie przekroczyl". W takim razie
zawodnik C, w sensie tej definicji, wykonal prawidlowa roszade!
3. (kolejna refleksja)
   Jakos nie moglem 'wewnetrznie' zaakceptowac interpretacji nr 2, mimo jej
logicznej spojnosci (?). Tym bardziej, iz zaczely pojawiac sie teoretyczne
watpliwosci typu: 'a gdyby krol stal na poczatku partii na e1, a wieze np.
na a1 i b1 to czy mozna zroszowac krola z wieza b1 ?'. Poza tym wyobrazalem
sobie cale zajscie w praktyce: powazny turniej, sala turniejowa, ostatnia
runda, dwoch zawodnikow walczacych o czolowe lokaty zwraca sie do mnie (jako
sedziego) o rozstrzygniecie 'roszadowego' sporu. Jak wowczas powinienem
'optymalnie' zareagowac?
Prawdopodobnie nie zezwolilbym zwodnikowi C na wykonanie roszady. Ale nie
orzeklbym jego przegranej, co wiecej, nie egzekwowalbym przepisu mowiacego o
wykonaniu posuniecia dotknieta bierka. Takie rozwiazanie wydaje mi sie
najbardziej sprawiedliwe, i uwzgledniajace racje obu stron. A jak sie ma do
Kodeksu? Przeciez we wprowadzeniu (cz.A str.1) pisze:
'Przepisy gry w szachy nie sa w stanie objac wszelkich sytuacji iprzypadkow,
ktore moglyby zaistniec w czasie partii (...) Przepisy przyjmuja a priori,
ze sedziowie maja niezbedne kompetencje, sa calkowicie obiektywni, a ich
rozstrzygniecia sa logiczne i gleboko przemyslane. Zbyt szczegolowe przepisy
odebralyby sedziemu swobode decydowania, oraz moglyby mu przeszkadzac w
znaleieniu rozwiazania uwzgledainajacego specyficzne okolicznosci, a
zgodnego z zasadami sprawiedliwosci i logiki'.
Wedlug mnie przepis o roszadzie nie odzwierciedla w pelni intencji autorow
Kodeksu, a jego dzialanie (w zderzeniu z przepisem o nieprawidlowym
ustawieniu bierek w grze blyskawicznej) jest sprzeczne z duchem gry w szachy
i w ogole 'z zasadami sprawiedliwosci i logiki'. Dlatego tez jako sedzia
czulbym sie usprawiedliwiony interpretujac go tak jak opisalem wczesniej.
Byc moze nie jest to moj definitywny poglad, byc moze bedzie jeszcze
ewoluowal. Zapewne bedzie to rowniez zalezec od reakcji grupowiczow na ten
post.
Na koniec chcialem zaznaczyc, iz ciesze sie, ze na tej liscie mozna od czasu
do czasu podyskutowac o konkretnych problemach, a nie tylko obserwowac wojne
p. Kaczorowskiego z armia adwersarzy.
Z szachowym pozdrowieniem
Piotr Janik
chess...@friko6.onet.pl






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-21 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-21 00:00:00
Piotr Janik wrote in message ...
>Kodeksu? Przeciez we wprowadzeniu (cz.A str.1) pisze:
>'Przepisy gry w szachy nie sa w stanie objac wszelkich sytuacji
iprzypadkow,
>ktore moglyby zaistniec w czasie partii (...)

Sprawa legalnosci roszady jest prosta. Jest tez objeta przepisami.
Przepis wymaga, by krol i wieza nie wykonywaly wczesniej posuniec. Krol stoi
na e1(8), wiec nie moze wykonac roszady z innego pola, w szczegolnosci
d1(8).
Niestety nie mozna w sprawie interpretacji przepisow zwrocic sie do kolegium
sedziow, bo oni nie znaja przepisow. Trzy miesiace temu wydali orzeczenie,
ze mat nie konczy partii. W przepisach FIdE jest napisane czarno na bialym
cos wrecz przeciwnego.
Serdecznie pozdrawiam
Piotr Kaczorowski
doktor....@szachy.com.pl
http://www.szachy.com.pl
redaktor naczelny miesiecznika "Szachy Chess", ktore mozna zaprenumerowac w
kazdym urzedzie pocztowym z dyskietka lub bez.






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-22 00:00:00
Piotr Kaczorowski napisal(a) w wiadomosci:
>Sprawa legalnosci roszady jest prosta. Jest tez objeta przepisami.
>Przepis wymaga, by krol i wieza nie wykonywaly wczesniej posuniec. Krol
stoi
>na e1(8), wiec nie moze wykonac roszady z innego pola, w szczegolnosci
>d1(8).

Hmm... Nieco inaczej interpretuje przepisy dotyczace blitzowych roszad. W
Kodeksie nigdzie nie pisze czarno na bialym, iz krol nie moze wykonac
roszady z pola d1 lub z pola d8 lub z jakiegokolwiek innego pola. W partiach
blyskawicznych po wykonaniu trzech posuniec pozycja sie 'legalizuje' (nawet
ta z krolem na d1 i hetmanem na e1, co sie nb. czesto zdarza). I zawodnik
formalnie ma prawo do wykonania roszady, zdefiniowanej w odnosnym
paragrafie. Pozostaje tylko pytanie, czy taka roszada nie narusza istoty gry
i czy zbyt scisle interpretowanie Kodeksu nie krzywdzi ktoregos z
zawodnikow.
A poza tym jak taka partie wprowadzic poxniej do komputera?
>Niestety nie mozna w sprawie interpretacji przepisow zwrocic sie do
kolegium
>sedziow, bo oni nie znaja przepisow. Trzy miesiace temu wydali orzeczenie,
>ze mat nie konczy partii. W przepisach FIdE jest napisane czarno na bialym
>cos wrecz przeciwnego.

Rany boskie, powaznie cos takiego wydali? Gdzie mozna przeczytac to
kuriozalne orzeczenie?
>To nie moja wojna. Ja sie tylko bronie. Ostatnio nawet wzywalem do pokoju i
>przez kilka dni nic nie pisalem.
>Ale Walczak i Doniec dalej mnie atakuja i pisza bzdury.
>Musze im odpowiadac, ale bede to robil krotko i rzadko.

Jestm na grupie nowy. Kiedy dwa tygodnie temu pierwszy raz przegladalem
liste pl.rec.gry.szachy, ujrzalem przede wszystkim goraca dyskusje panow
Piotra Kaczorowskiego, Andrzeja Walczaka, Andrzeja Donca. O ECtoola, o
Rebela, o ubekow, o costam jeszcze. Poczatkowo czytalem to wszystko z
zaciekawieniem, poxniej jednak zaczalem sie irytowac rosnacym poziomem
agresji, coraz liczniejszymi inwektywami i kompletnym brakiem wzajemnego
zrozumienia. A przeciez jak sie domyslam, dyskutanci to ludzie kulturalni i
inteligentni (np: mialem ostatnio przyjemnosc poznac osobiscie Andrzeja
Donca, bardzo sympatyczny czlowiek). Dlaczego wiec wywlekaja osobiste
animozje na tak szerokie forum, jakim jest grupa dyskusyjna? Rozumiem, mozna
miec zasadniczo rozne poglady na temat ECToola, ale zeby od razu wyzywac sie
od idiotow i Jasia Fasoli? Panowie! Odrobinke wzajemnego szacunku dla
siebie! Prawdopodobnie w sprawie ECToola nie dojdziecie do kompromisu, wiec
zamknijcie juz te sprawe. Sa wazniejsze rzeczy na tym swiecie niz jakis
program do gry przez e-mail. I dobrze, ze p. Kaczorowski powoli wycofuje sie
z jalowych dyskusji.
A tak przy okazji...
Panie Kaczorowski, wie Pan, dlaczego nie prenumeruje 'Szachow Chess'?  Kiedy
przegladalem pojedyncze egzemplarze, odstreczaly mine artykuly polemiczne.
Opisywanie niekompetencji i niegodziwosci Filipowicza, Macieji (seniora) i
Zemantowskiego. Nie wnikam w tym momencie, czy liczne zarzuty byly sluszne
czy nie, chodzi mi tutaj o agresywny styl, przypominajacy 'Gazete Polska'
lub 'Najwyzszy Czas'. Za duzo w tych artykulach bylo osobistych zalow
Kaczora, za duzo zlosci. Prosze wierzyc, to nie nastrajalo pozytywnie do
miesiecznika. Ludzie, jak mysle, nie po to kupuja czasopismo szachowe by
czytac takie teksty. I nie chodzi mi tutaj o to, by usunal Pan artykuly
polemiczne, tylko troche stonowal swoje wypowiedzi,  pomyslal troche o
czytelnikach a nie o swojej krucjacie.
Nieco razily mnie tez reklamy, zbyt dlugie i zbyt nachalne. Wzbudzaly u mnie
nieufnosc i odruchowa przekore. Jednak... okazaly sie na tyle skuteczne, ze
nabylem Rebela i Strategie 2.0, ktore teraz bardzo sobie chwale. Mimo to jak
widze artykuly reklamowe w 'Szachach Chess' to dalej mnie 'odrzuca'.
Pozostala jeszcze kwestia Alochina, Szyrowa  i Fryca.  Nie wiem szczerze
mowiac, dlaczego Pan preferuje taka pisownie (pewnie istnieje jakies
sensowne wytlumaczenie). 'Wychowalem sie' na Alechinie i Szirowie i
strasznie mi trudno teraz zmienic stare przyzwyczajenia. Zreszta... Alochin
i Szyrow jeszcze rozumiem, bo tak to sie wymawia z rosyjskiego, ale skad
wzial sie Fryc? Ze tak jest bardziej po polsku? To czemu nie pisze sie Bil
Klynton albo np. Joszka Fiszer?
Poza tym wg mnie pismo jest w porzadku. Sporo partii, niezle komentarze,
liczne zadania. I pewnie od dawna bylbym wiernym czytelnikiem 'Szachow',
gdyby nie ten swoisty, niezbyt przytulny, klimat.
Wszystko, co teraz napisalem o miesieczniku p.Kaczorowskiego, bylo pewnym
impulsem wynikajacym z jego wypowiedzi: 'To nie moja wojna. Ja sie tylko
bronie. Ostatnio nawet wzywalem do pokoju i przez kilka dni nic nie
pisalem'.
To, ze redaktor naczelny tez zaczyna miec dosyc calego jadu, moze tylko
cieszyc. Czyzby mozna sie spodziewac takiej 'bardziej humanitarnej' postawy
rowniez na lamach 'Szachow Chess'? Mysle, ze bylo by to nad wyraz korzystne,
dla czytelnikow w ogolnosci i zapewne dla p.Kaczorowskiego w szczegolnosci.
Prosze nie traktowac tego postu jako ataku wymierzonego w kogokolwiek.
Wyrazilem tylko wlasne zdanie, wlasne odczucia. Jezeli ktos czuje sie mimo
to skrzywdzony, to serdecznie przepraszam.
Pozdrawiam!
Piotr Janik
Jeszcze przez 10 dni sekretarz OZSzach Nowy Sacz.
chess...@friko6.onet.pl






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-22 00:00:00
Piotr Kaczorowski napisal(a) w wiadomosci:
...
>Niestety nie mozna w sprawie interpretacji przepisow zwrocic sie do
kolegium
>sedziow, bo oni nie znaja przepisow. Trzy miesiace temu wydali orzeczenie,
>ze mat nie konczy partii. W przepisach FIdE jest napisane czarno na bialym
>cos wrecz przeciwnego.
>Piotr Kaczorowski
>doktor....@szachy.com.pl
>http://www.szachy.com.pl

Prosze o wiecej informacji.
Vis






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-22 00:00:00
Piotr Janik wrote in message ...
>W partiach
>blyskawicznych po wykonaniu trzech posuniec pozycja sie 'legalizuje' (nawet
>ta z krolem na d1 i hetmanem na e1, co sie nb. czesto zdarza). I zawodnik
>formalnie ma prawo do wykonania roszady, zdefiniowanej w odnosnym
>paragrafie.

Moze nie wyrazilem sie precyzyjnie.
Krol na d1(8) jest traktowany tak, jakby wykonal juz posuniecie.
Pozycja "legalizuje" sie, ale nie zmnienia sie pozycja wyjsciowa.
W blicu obowiazuja przepisy gry FIdE ze zmianami zawartymi w rozdziale o
grze blyskawicznej.
Jesli cos nie jest tam zapisane to obowiazuje przepis z gry normalnej.
>Rany boskie, powaznie cos takiego wydali? Gdzie mozna przeczytac to
>kuriozalne orzeczenie?

Jest w calosci w styczniowym numerze "Szachow". W razie czego moge przyslac.
Kolegium uwaza, ze mat jest tylko wtedy, gdy zawodnik jest swiadomy, ze go
dal. Dwie male dziewczynki graly partie z zapisem i ta, co dostala
podwojnego mata, zbila krolem bronionego pionka. Wpisano na blankietach jej
wygrana
Partia grana byla niedaleko Pana.
Pana reakcja oznacza spore oburzenie i niedowierzanie. Opisalem sprawe z
komentarzem, ze kolegium powinno podac sie do dymisji
i jego czlonkowie tez raczej nie powinni sedziowac.
Uwaza Pan, ze to moje animozje, czy moze moja krucjata.
A moze nie powinienem o tym pisac?
>Panie Kaczorowski, wie Pan, dlaczego nie prenumeruje 'Szachow Chess'?

To Pana sprawa. Moze Pan to robic lub nie.
Mialem 10 dni temu spotkanie z Czytelnikami w Limanowie przedstawiali mi
rozne zdania.
Ale generalnie pismo im sie podoba.
chodzi mi tutaj o agresywny styl, przypominajacy 'Gazete Polska'
>lub 'Najwyzszy Czas'.

Pan uwagi sa nowe. Dotychczas porownywano moj miesiecznik tylko do "Nie".
Za duzo w tych artykulach bylo osobistych zalow
>Kaczora, za duzo zlosci.

Zlosci tam nie ma. Moze byc najwyzej zlosliwosc. Tamte teksty pisalem z
usmiechem na twarzy i wiekszosc czytelnikow sie smiala.
Mam pytanie. Kiedy cytowalem oryginalne wypowiedzi WODY, to jakie uczucia w
to wkladalem?
>Nieco razily mnie tez reklamy, zbyt dlugie i zbyt nachalne. Wzbudzaly u
mnie
>nieufnosc i odruchowa przekore. Jednak... okazaly sie na tyle skuteczne, ze
>nabylem Rebela i Strategie 2.0, ktore teraz bardzo sobie chwale. Mimo to
jak
>widze artykuly reklamowe w 'Szachach Chess' to dalej mnie 'odrzuca'.

Wiec chyba reklamy nie oszukiwaly.
Chetnie bym sie dowiedzial, co sie Panu nie podobaly w reklamach,
a jakie informacje chcialby Pan otrzymac.
Zreszta widzial Pan, ze reklamuje tez ChessBase`a i Fryca, a tu Jedrusie
robia ze mnie wrogow tych programow.
Fryce i CB tez sprzedaje.
>Pozostala jeszcze kwestia Alochina, Szyrowa  i Fryca.  Nie wiem szczerze
>mowiac, dlaczego Pan preferuje taka pisownie (pewnie istnieje jakies
>sensowne wytlumaczenie). 'Wychowalem sie' na Alechinie i Szirowie i
>strasznie mi trudno teraz zmienic stare przyzwyczajenia. Zreszta... Alochin
>i Szyrow jeszcze rozumiem, bo tak to sie wymawia z rosyjskiego, ale skad
>wzial sie Fryc?

Nazwiska pisane grazdanka nalezy pisac abecadlem lacinskim.
Niemcy pisza SCHIROW.
Anglicy pisza SHIROV.
Po polsku jest SZYROW.
W jezyku rosyjskim "i" po "sz" jest zawsze twarde, czyli jest to "y".
Jest to zgodne ze Slownikiem Poprawnej Polszczyzny.
Rosjanie mowia Alochin. Ostatnio w Koszalinie Karpow mowil tez Alochin.
Bledna pisownia wynikala z faktu, ze w druku nie drukowano dwoch kropek nad
"jo" i wychodzilo "je".
Hiszpanie tez mowia Alochin.
Polskie Encyklopedie uznaja forme Alechin jako poprawna ze wzgledu na silne
propagowanie tej formy.
Co do Fryca, to uzywam tej pisowni tylko w grupie, bo mi sie podoba. Zreszta
"tz" jest odpowiednikiem polskiego "c", niemieckie "i" blizsze jest
polskiemu "y".
Ze tak jest bardziej po polsku? To czemu nie pisze sie Bil
>Klynton albo np. Joszka Fiszer?

To tez jest zgodne ze Slownikiem Poprawnej Polszczyzny. Ja im wierze,
chociaz nie jestem jezykoznawca.
Ale na przyklad ...Jerzy Waszyngton.... tez jest w tym slowniku.
>Poza tym wg mnie pismo jest w porzadku. Sporo partii, niezle komentarze,
>liczne zadania. I pewnie od dawna bylbym wiernym czytelnikiem 'Szachow',
>gdyby nie ten swoisty, niezbyt przytulny, klimat.

Jesli sie Panu nie podoba 6-8 stron z 56 to nie tak xle.
Innym sie niepodoba cos innego.
W numerze styczniowym jest omowienie ankiety,
w ktorej czytelnicy wyrazali rozne opinie.
A Pan moze od razu wyrzucac te strony. Szkoda Panskich nerwow.
>Prosze nie traktowac tego postu jako ataku wymierzonego w kogokolwiek.
>Wyrazilem tylko wlasne zdanie, wlasne odczucia. Jezeli ktos czuje sie mimo
>to skrzywdzony, to serdecznie przepraszam.

Niepotrzebnie Pan sie tlumaczy.
Zachowal sie Pan normalnie i tylko w sposob kulturalny wyrazil Pan swoja
opinie.
Takie wypowiedzi sa dla mnie bardzo wartosciowe, chociaz kilku stronom
poswiecil Pan duzo miejsca, a kilkudziesiet pozostalych skwitowal Pan jednym
krotkim akapitem.
Szkoda. Moglby Pan napisac cos wiecej.
Na koniec mam jedna uwage.
Pisze o sprawach zwiazanych wylacznie z szachami. Jesli Pan obejrzy na
przyklad ostatni numer "Polityki", to znajdzie Pan tam wiecej jadu, zlosci,
etc. niz we wszystkich moich miesiecznikach razem wzietych.
Czy "Polityka" tez prowadzi krucjate? A "Trybuna"? A "Wyborcza"?
Czy wie Pan, co pisano o wszystkich ministrach rolnictwa, oswiaty,
prywatyzacji? W roznych pismach.
Uwaza Pan, ze nie powinienem pisac, ze na olimpiade powinno sie wziac
chociaz jednego trenera?
Tylko ja skrytykowalem wyjazd za nasze pieniadze psychiatry, ktory prowadzil
badania swoje naukowe na naszych zawodnikach, czyli co najmniej zaburzal im
porzadek dnia i zabieral czas.
Czy wynik kobiet, a raczej dziewczat uwaza Pan za sukces?
Serdecznie pozdrawiam
Piotr Kaczorowski
doktor....@szachy.com.pl
http://www.szachy.com.pl
redaktor naczelny miesiecznika "Szachy Chess", ktore mozna zaprenumerowac w
kazdym urzedzie pocztowym z dyskietka lub bez.






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-23 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-23 00:00:00

- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Jestm na grupie nowy. Kiedy dwa tygodnie temu pierwszy raz przegladalem
> liste pl.rec.gry.szachy, ujrzalem przede wszystkim goraca dyskusje panow
> Piotra Kaczorowskiego, Andrzeja Walczaka, Andrzeja Donca. O ECtoola, o
> Rebela, o ubekow, o costam jeszcze. Poczatkowo czytalem to wszystko z
> zaciekawieniem, poxniej jednak zaczalem sie irytowac rosnacym poziomem
> agresji, coraz liczniejszymi inwektywami i kompletnym brakiem wzajemnego
> zrozumienia. A przeciez jak sie domyslam, dyskutanci to ludzie kulturalni i
> inteligentni (np: mialem ostatnio przyjemnosc poznac osobiscie Andrzeja
> Donca, bardzo sympatyczny czlowiek). Dlaczego wiec wywlekaja osobiste
> animozje na tak szerokie forum, jakim jest grupa dyskusyjna? Rozumiem, mozna
> miec zasadniczo rozne poglady na temat ECToola, ale zeby od razu wyzywac sie
> od idiotow i Jasia Fasoli? Panowie! Odrobinke wzajemnego szacunku dla
> siebie! Prawdopodobnie w sprawie ECToola nie dojdziecie do kompromisu, wiec
> zamknijcie juz te sprawe. Sa wazniejsze rzeczy na tym swiecie niz jakis
> program do gry przez e-mail. I dobrze, ze p. Kaczorowski powoli wycofuje sie
> z jalowych dyskusji.

ja tez jestme na tej grupie nowy.....
i podpisuje sie pod powyzszym postem "rekami i nogami"....
pozdrawiam
Adi






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: kosinsky,Werter07,Romek, prezenty and 4 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie